| Misyjna Posługa w Mongolii małżeństwa Małgorzaty i Rafała Solskich |
|
Misyjna Posługa w Mongolii małżeństwa Małgorzaty i Rafała Solskich.
Parafia, w której pracujemy, p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obejmuje południową część Ułan Bator. Powstała ponad 6 lat temu jako druga parafia w Mongolii (są cztery). Na terenie parafii znajdują się cztery misje ( Yarmag, Niseh, Showoo, Zun Mod). Najdalsza oddalona jest o ok 50 km od Kocioła parafialnego. Proboszczem jest ksiądz diecezjalny z Korei Południowej Stephano Kim. Od stycznia pracuje też wikary, ks. Francisco Hoorwnie z Korei Południowej. W parafii do sierpnia 2008 pracowało 5 stałych pracowników mongolskich. W sierpniu 2 z nich wyjechało na studia do Korei. Od początku działania parafii zostało ochrzczonych ponad 170 osób, w życiu parafialnym uczestniczy ok 300 osób. Niedzielne Eucharystie odprawiane są w trzech miejscach. W kościele parafialnym mamy dwie niedzielne Eucharystie.
Mieszkamy na terenie parafialnym w domu przeznaczonym dla misjonarzy. W związku z tym jednym z naszych obowiązków jest zajmowanie się tym domem oraz ewentualnymi gośćmi, którzy czasami odwiedzaj Uan Bator. Parafia od połowy 2007 roku ma nowy budynek. Cięgle jeszcze trwaj prace wykończeniowo-remontowe. Parafia prowadzi Centrum Opieki Dziennej dla Dzieci Niepełnosprawnych ?Itgel Tuw". Prowadzona jest również różnego rodzaju pomoc socjalna dla osób ubogich, m.in. darmowe prysznice ( w Ułan Bator większość ludzi nie ma dostępu do bieżącej wody). Do czerwca 2008 byliśmy odpowiedzialni za sprawy finansowe i administrowanie parafii i personelem, szczególnie w czasie wyjazdów o. Kima do Korei. Od czerwca te obowiązki przejął od nas o. Hoo.
W 2008 roku od czerwca do połowy sierpnia byliśmy na urlopie w Polsce. W tym czasie uczestniczyliśmy w Wakacyjnym Spotkaniu Misjonarzy w CFM w Warszawie, spotkaliśmy si z naszym ks. Biskupem Andrzejem Suskim, jak również braliśmy udział w rekolekcjach i spotkaniach Stowarzyszenia ?Pro-misja", którego przedstawicielami jesteśmy w Mongolii.
Od Wielkanocy 2008 zostaliśmy wyznaczeni przez biskupa Weceslao Padilla na odpowiedzialnych za jedną ze stacji misyjnych naszej parafii położoną przy lotnisku w dzielnicy jurtowisk o nazwie Niseh. Poprzednio tą stacją zajmowali się ojcowie i siostry Consolata. Stacja powstała 3 lata temu. Mamy odpowiedzialność za całość prac stacji misyjnej. Do czerwca kontynuowaliśmy te prace jakie wcześniej rozpoczęli ojcowie Consolata. Na niedzielne msze przychodzi ok 40 osób licząc też dzieci. W tym roku na Wielkanoc było ochrzczonych pierwszych 7 osób. Teraz do chrztu szykuje się dalszych 8 osób.
Z dodatkowych rzeczy rozpoczęliśmy kurs Alfa dla ludzi, którzy już są w parafii (około 14 osób) i zbudowaliśmy ogrodzenie i bram naszego terenu na Nisehu. W czerwcu wspólnie z parafią rozpoczęliśmy budowę domu parafialnego (6 na 8 metrów, dwie salki plus kuchnia-przedsionek). Budowa została ukończona w listopadzie, choć jeszcze budynek nie jest do końca wykończony w środku. Mimo to używamy go do różnego rodzaju spotkań. Po powrocie z urlopu rozpoczęliśmy reorganizacje życia parafialnego na misji. Raz na dwa tygodnie mamy spotkania młodzieży i dorosłych (osobno). Grupy te są podzielone na mniejsze grupy domowe, które spotykaj się raz na dwa tygodnie we własnych domach. Na razie są cztery grupy domowe. Na grupy przychodzą też nowe osoby, które jeszcze nie chodzą do Kocioła, ale są zainteresowane. W grudniu rozpoczęliśmy dla nich kurs Alfa. Na razie przychodzą cztery osoby. Raz na tydzień, w soboty mamy szkółkę niedzielną dla dzieci. Przychodzi na nią ponad 20 dzieci. Razem z członkami naszej misji na Nisehu staramy się równie pomaga biednym osobom mieszkającym w pobliżu misji. W związku z tym przygotowaliśmy paczki z żywności, które rozdaliśmy w domach biednych rodzin. Kilka osób dostało węgiel na opał. We wrzeniu 5 studentom zapłaciliśmy połowę czesnego. Wyżej wymieniona pomoc była możliwa również dzięki prywatnym ofiarom z Polski oraz rodakom z Konsulatu RP w Ułan Bator.
W sierpniu 2007 zamieszkała z nami 14-letnia dziewczyna Duma. Jej mama zmarła, a bracia mają ponad 20 lat, ale jeden mieszka w kościele, a drugi pracuje dla Kościoła poza Ułan Bator. W tej chwili jest ona członkiem naszej rodziny. Będzie u nas prawdopodobnie do 18-tego roku życia. W styczniu 2008 zostaliśmy rodzin zastępczą dla dwójki mongolskich chłopców: Tuguldur lat 9 i Temulen lat 6 (są pełnymi sierotami).
Z serdecznymi pozdrowieniami i modlitwą
Małgorzata i Rafał Solscy |