Numer konta:
66 1240 1037 1111
0010 1498 4506

PEKAO S.A.
I O/Warszawa

Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

List Iwonki z Bouar
Bouar, 14 maja 2009 r.
   
Balaô Przyjaciele!
 
Pozdrawiam Was pozdrowieniem w języku sango, jakiego w Republice Środkowoafrykańskiej używamy, na co dzień. Dziś mija dokładnie cztery miesiące jak opuściłam polską ziemię po to by rozpocząć moją posługę misyjną. Szczerze mówiąc ciężko jest przelać na papier wszystko to, co już miałam możliwość tutaj doświadczyć i zobaczyć. Jestem świadoma, iż to, co napiszę to tylko mój subiektywny obraz tej ziemi i w dodatku za dużo powiedziane, gdyż ten kraj jest trzy razy większy od Polski i zróżnicowany pod względem etnicznym, kulturowym jak i krajobrazowym.
Praktycznie całe te cztery miesiące spędziłam w Bouar (miasto, ale zdecydowanie odbiegające od naszego pajecie miasta), gdzie poznawałam tajniki życia misjonarskiego i uczyłam się języka sango. Służył mi pomocą Didier ? nauczyciel z miejscowej diecezjalnej szkoły podstawowej i takim sposobem ukończyłam ?kurs? sango co w efekcie dało przez 4 miesiące 45 lekcji, trwających 90 min (każda) . Teraz pozostała praktyka i tylko praktyka!!! Oczywiście nie skończyło się tylko na języku sango. Korzystałam i korzystam z okazji, że mieszkam w jednym domu z trójką wolontariuszy, którzy są francuzami i takim sposobem mam konwersacje praktycznie codziennie i za darmo .
Oczywiście moim jedynym zajęciem nie jest tylko nauka, ? bo jak się tu uczyć, jak za oknem taka piękna pogoda ? wiecznie lato , a pory roku są tylko dwie ? sucha i mokra. Sucha ? 6 miesięcy bez deszczu (od października do kwietnia) i pora mokra ? 6 miesięcy (od kwietnia do października). Oczywiście nie myślcie, ze pada non stop!!!! Poda tak od czasu do czasu, czyli prawie codziennie taki mocny, albo słabiutki deszczyk. Początkowo było super, ale teraz dostrzegam, po co misjonarze kazali mi zabrać sweterek ? czasami jest naprawdę chłodno (ok. 250C ). I o czym to ja pisałam? a tak, zajęcia. Dwa razy w tygodniu razem z ks. Mirkiem Gucwą ? wikariuszem generalnym w diec. Bouar chodzę do więzienia gdzie w piątki o 15-stej odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a w sobotę o tej samej godzinie ks. Mirek odprawia mszę św. w więziennej kaplicy, a po niej więźniowie mają okazję zjeść jedyny posiłek w ciągu tygodnia. W styczniu było 94 więźniów, dziś jest ich już 115, a wiec liczba wzrasta i dodam, iż nasi więźniowie w Polsce mają naprawdę luksusowe warunki mieszkaniowe, ale o tym innym razem.
Oprócz więzienia miałam okazję spędzić kilka tygodni w różnych szkołach, aby przyglądnąć się jak wygląda system edukacji i organizacja pracy w szkołach podstawowych, gdyż to będzie moje główne zadanie w Baboua gdzie będę pracować. Tym sposobem zaliczyłam szkołę podstawową państwową (w Bouar) i dwie szkoły podstawowe diecezjalne (Bouar i Wantiguera). Ciężko jest opisać jak to wygląda. Początkowo ogarnęło mnie przerażenie. Poziom wykształcenia nauczycieli ? 6 klas szkoły podstawowej. Nieliczni tylko i to w szkołach diecezjalnych mają maturę, reszta zrobiła tylko roczny staż w innych szkołach i tak stali się nauczycielami. Tak naprawdę to najtrudniejsze jest to iż nie ma tutaj jakiegoś programu nauczania. Wszystkie dotychczasowe propozycje zostały odrzucone przez ministerstwo edukacji. Takim oto sposobem prawie wszyscy bazują na kameruńskim programie, a my ? europejczycy na własnym doświadczeniu, które czasami w ogóle się tutaj nie sprawdza . Obecnie podczas pory deszczowej dzieci chodzą w kratkę do szkoły i to wcale nie ze względu na deszcz, ale na to iż rozpoczęła się praca w polu i większość idzie pomagać uprawiać pole swoim rodzicom.
Oczywiście jak każde dziecko na całym świecie i nasze też oczekują wakacji, które tutaj rozpoczynają się początkiem lipca, ale to nie jest jakaś tragedia gdyż szkoła tutaj rozpoczyna się z opóźnieniem ? przy dobrych wiatrach w połowie września, a tak normalnie to nawet w listopadzie. Dzieci uczą się tutaj metodą ?papugi?, a wiec powtarzania do znudzenia tego co mówi nauczyciel, gdyż tylko ten posiada podręcznik. W przedszkolach, aż do 6-stego  roku życia dzieci osłuchują się z j. francuskim, który jest językiem urzędowym, dlatego mówienie między sobą w sango jest dozwolone, w przeciwieństwie do starszych dzieci. Tutaj już jest zakaz mówienia w szkole w sango ? pozostaje tylko francuski.
Tymczasem zapewniam każdego o mojej pamięci w modlitwie, nawet jak często nie piszę. Proszę Was również o modlitwę za wszystkich misjonarzy, a zwłaszcza za Kościół środkowoafrykański, który w ostatnim czasie przeżywa pewne trudności i kryzysy.
Czekam oczywiście na wieści z Ojczyzny, gdyż wiem, że Afryka to interesujący dla Was kontynent, ale dla mnie tutaj 5 tys. kilometrów na południe też ważne jest to co się dzieje u Was. Piszcie śmiało This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it .
 
Z misyjnym pozdrowieniem i pamięcią w modlitwie
 
Iwona Ligas
 

Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

Imię:

e-mail:



18 lutego 2011 roku w Tunezji zamordowano polskiego misjonarza – księdza Marka Rybińskiego SDB. W pierwszą rocznicę śmierci Salezjanina rockowy zespół Porozumienie przy współpracy z hiphopową formacją FPS – Full Power Spirit nagrali utwór pt. „Ryba – My tacy nie jesteśmy!”

projekt i wykonanie: studiowww.pl